Chciałam sobie powspominać, zajrzałam i w zasadzie doszłam do wniosku, że utkęłam w tym samym punkcie w którym byłam porzucając tego bloga. Męcze się z brakiem zajęcia, nie wiem co w sobie takiego mam, że wszyscy pracodawcy odsyłają mnie z kwitkiem..
" zadzwonimy do Pani" czy oni w ogóle kiedyś dzwonią?
Próbując stanąć na nogi w nowym miejscu na drugim końcu Polski naprawde bywa ciężko, z facetem po przejsciach, z jego synkiem. Mam nerwy ze stali, zobaczymy ile jeszcze czasu minie aż zacznie się topić.
Zrobiło się zimno, pomysł wyjścia na spacer wydaje się lekko masochityczną myślą..